wiem, ogladalem anglikow, ale argentyna ze szwajcarami slabszymi od norwegow do tego strzalu rozpaczy alvareza w dogrywce tez miala potezne problemy, zeby wygenerowac jakiekolwiek zagrozenie
no zobaczymy, moze sie myle (portugalczykow rzeczywiscie mocno przecenilem), ale wydaje mi sie ze sama intensywnosc anglikow bedzie dla argentyny ciezka do dotrzymania. z indywidualnosciami klasy kejna czy belingama tez dawno nie mieli do czynienia. przy remisie i ewentualnych karnych fakt, argentyna mialaby handicap ze wzgledu na martineza. chociaz w sumie patrzac na dyspozycje messiego w tym aspekcie na turnieju to sie wyrownuje



