Z całym szacunkiem ale jeśli Twaro o anulowanym golu dla Egiptu mówi że "cofanie VARem do rzutu karnego OK, ale cofanie VAREm do rzutu wolnego to zabijanie ducha gry", to ja się z nim po prostu nie zgadzam. Czyli cały świat widzi że gol zaczął się od faulu, ale to czy VAR może do niego wrócić czy nie miałoby zależeć od miejsca w którym go popełniono - jeśli w polu karnym to wracamy, jeśli 2 metry obok to puszczamy. No sory ale to zwyczajnie głupie i nieuczciweEyesmon pisze: ↑12 lip 2026, 23:03A tu kolejny hejterzy którzy sie nie znaja
https://www.facebook.com/share/r/1HUsjsUbza/
Podobne protokoły były w Premier League na początku ery VARu i rodziły ogromne absurdy - np sędzia puścił grę z prawdopodobnym faulem na linii pola karnego. Po akcji powtórki pokazały ewidentny faul, po czym zaczęło się sprawdzanie miejsca - jeśli w polu karnym to karny, jeśli przed polem karnym to... piłka dla rywali, bo VAR nie może przyznać wolnego



