Sorki panowie że się tak wcinam w dyskusje na kilka stron, pobieżnie tylko czytając, ale jest taki kawałek KęKę
Siedzę w domu, słucham Paca i jem sushi w tempurze
Trzy godziny dalej wojna, lecą bomby za Bugiem
U nas jest dobrze mimo paru spraw, tak czuję
Moje problemy w chwilę nikną
Kiedy patrzę na Buczę
Jeżeli przyjdą do nas, co mam robić? Nie wiem
Liczę na to że sam wtedy niе zawiodę siebie
Od tylu lat czuję jakby miał zawalić się świat
Gdy przyjdzie
Czas i zawyje alarm nad miastem
Wierzę, że odnajdę siłę by trwać
Taki jest
Plan
I choć kiedyś było mi łatwiej
Liczę na to, że podołam i tak
Teoretykiem fajnie jest być w którąkolwiek stronę, ale akurat w tym temacie, obyśmy nigdy nie musieli się sprawdzać.



