zawsze mnie zastanawiało, jakim troglodytą trzeba być, żeby komuś się przywalić o koszulkę klubową. Jak chcą się napieprzać za kluby, to niech się umówią w lesie i między sobą biją lub walczą na doping na stadionie, ale atakowanie ludzi na ulicach, bo mają złe barwy, to jest już wyższy poziom spierdolenia.karollo89 pisze: ↑14 lip 2026, 11:28O, jakiś czas temu myślałem o tym, że gdy mieliśmy zgodę z Legią, to chodząc w barwach Pogoni po stolicy, jedynym ryzykiem było zbyt szybkie uchlanie się w trupa. Te nowe "przyjaźnie" nie gwarantują takich możliwości turystycznych. Łódź i Kraków dostarczają inne atrakcje, a do Chorzowa nie ma po co jeździć. Zapomniałem o kolebce polskiego patoinfluencerstwa, jakim jest Toruń.
Ja na szczęście w Polsce nie noszę cudzych koszulek, ale i spotkałem się, że ktoś się do znajomego przywalił, bo miał koszulkę… Ajaxu Amsterdam. Lol



