Wietnamczyków w Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy, a Ukraińców z 2 miliony. Ciekawe czemu ci drudzy rzucają się w oczy. Sam w życiu swoje przepracowałem na emigracji i tam, gdzie Polaków było dużo zaczynał się syf.
Na Śląsku bardziej bym się zainteresował ruchem autonomii Śląska niż jakimiś bazgrołami.



