Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7115
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2147

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: venomik » 15 lip 2026, 10:44

Eyesmon pisze:
15 lip 2026, 10:14
Czyli do nas przyjechał najgorszy element z Ukrainy i teraz tam jest porządniej
Kurcze. I ten najgorszy element z Ukrainy popelnia statystycznie mniej przestępstw w Polsce niż ogół Polaków. Fatalnie to o naszym kraju świadczy*. A myślałem, że już się ucywilizowaliśmy, a tu wychodzi na to, statystyczny Polak jest gorszy niż najgorszy element z Ukrainy ;)

A co do tego kto wyjezdzał po wejściu do UE. Jeszcze przed naszym członkostwem zaliczałem pierwsze wyjazdy za granicę na kolonie/obozy. Dokladnie trzy razy. Za każdym razem byliśmy proszeni i przestrzegani żeby nie robic nic głupiego, bo Polacy już mają opinię najgorszych turystów i mamy nie dokładać nic od siebie. Bo niektóre miejsca oferujace pokoje na wynajem nie chciały już nawet nam, Polakom, nic wynajmować.
Efekt? Gdzieś koło 2002 roku w Cesenatico - w osrodku gdzie nocowalismy stały dwie skrzynki z winem. Niemal wszystkie butelki zginęły w 'tajemniczych' okolicznościach gdzieś drugiej czy trzeciej nocy. Jeden koleś (jedyny pełnoletni już) opowiadał jak to on świetnie sobie nie radzi z alkoholem i ma sposob aby nigdy sie nie upic (jadł cytrynę przed piciem) został 2 godziny później znaleziony nieprzytomny w kabinie toaletowej. A że drzwi otwierały się do środka to mieliśmy wielki problem jak go stamtad wyciągnąć żeby nikt z opiekunów się nie zorientował.
A propos opiekunów - dwa dni przed koncem wyjazdu zrobili sobie pidzama party. Opiekun naszej grupy nie miał pidzamy wiec pozyczył ode mnie. Dostałem ją z powrotem dwa dni pozniej, wypraną, pachnącą - bo ją całą zarzygał podczas imprezy.
Nie musiał najgorszy sort Polaków wyjezdzać za granicę żebyśmy sobie pewną opinię wyrobili. My ciągle zapominamy jak gigantyczny skok kulturowy zrobilismy w trakice zmiany jednego zaledwie pokolenia. Serio, powinnismy być z tego dumni.

Oczywiście nie tak, że za granicą wszystko super funkcjonowało. Na tym samym wyjezdzie była wycieczka do San Marino. Każdy pozniej wracał z torbą pełną kolorowych alkoholi dla rodziców. Nie było problemów z kupnem czy nawet degustacją z kieliszków w sklepie, mimo że nie byliśmy pełnoletni.


* a tak naprawdę to przyjechały głównie kobiety i dzieci - czyli grupy, które rzadziej przestępstwa popełniają.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”