Tak jest od lat. Anglia tylko wtedy zachodzi daleko, kiedy po drodze ma leszczy. Przy lepszym rywalu w zdecydowanej większości przypadków był powrót do domu.Devourer pisze: ↑15 lip 2026, 23:47W sumie droga Anglii do półfinału to Kongo, Meksyk i Norwegia po kontrowersjach. Żal ściska, zen ie nadziali się na cos mocniejszego szybciej. Argentynie trzeba przyznać, że przyciska, ale dopiero jak ma nóż na gardle. I w ćwierćfinale pomógł Embolo z czerwoną kartką.



