To fascynujące, jak ideologia potrafi zastąpić umiejętność czytania ze zrozumieniem. Po obu stronach barykady znajdą się ludzie, którzy przeczytają tylko nagłówek, dopowiedzą sobie resztę, a potem z pełnym przekonaniem będą pouczać innych. Fakty są mile widziane wyłącznie wtedy, gdy potwierdzają ich światopogląd. Reszta to oczywiście „propaganda”.
Niektórzy przedstawiciele mediów i równie gorliwi wyznawcy skrajnej lewicy oraz skrajnej prawicy zdają się wyznawać prostą zasadę: „Jeśli pasuje do mojej narracji, to jest prawdą. Jeśli nie pasuje – tym gorzej dla faktów”. Krytyczne myślenie bywa dla nich największym wrogiem, bo mogłoby niepotrzebnie skomplikować ten idealnie czarno-biały obraz świata.



