Southgate robił w ostatnich czterech turniejach: półfinał (MŚ), finał (Euro), ćwierćfinał (MŚ), finał (Euro). Tuchel tutaj kroku wprzód wynikowo nie zrobił, a Southgate’a uważa się za wuefistę.
Anglia na turnieju nie porwała, poza meczem z Chorwacją grali ogólnie średnio. Można było oczekiwać, że chociaż wynik to przyniesie wreszcie lepszy, ale doszło do meczu z Argentyną i Tuchel zrobił akcję odwrót, ściągnął dużą część potencjału ofensywnego, żeby zamurować i dostał bramkę w plecy. No beznadziejnie zarządzał meczem w końcówce, a od klasowego trenera oczekujesz, że jednak będzie to robił lepiej.
Drabinki też nie mieli trudnej, jedynie Norwegia ciężka, ale też wymęczyli z nimi wygraną i to jeszcze po golu w kontrowersyjnych okolicznościach. Półfinał ogólnie zły nie jest, ale to u Angoli norma, że dochodzą wysoko w turniejach. Tuchel przyszedł zrobić krok wprzód, a wyłożył się na ostatniej prostej głupimi decyzjami.



