Dla kogo miał dla tego miał. Dla mnie nigdy nie miał więc dobrze że finałem się nie stał.
Teoretycznie pod kątem czysto motywacyjnym powinno trochę bardziej zależeć Anglikom bo przecież ich tytuł z 1966 roku to zarazem ich jedyny medal w historii ich występów w MŚ. Mój kumpel przed tym Mundialem mi powiedział że jego zdaniem to trochę wstyd że Anglicy i Hiszpanie mają mniej medali w historii MŚ niż Polacy (nawet uwzględniając to że ten jedyny jaki mają jest złoty). No już wiadomo że Hiszpanie na 100% mają drugi medal w swojej historii, a czy Anglicy to wciąż nie wiemy.
Natomiast argumenty piłkarskie i psychologicznie są chyba wszystkie możliwe po stronie Francji. Żabojady przegrały swój półfinał dosyć zdecydowanie więc ciężko mówić o tym by mogło ich prześladować uczucie dramatu jakiegoś na miarę Hitchcocka. Co innego Angole którzy przegrali w jeden z najbardziej możliwych bolesnych sposobów. Dodać do tego że Francuzi mieli też jeden dzień więcej odpoczynku.
No wszystko wskazuje raczej na Francję a Anglicy pewnie tak jak na MŚ 1990 i MŚ 2018 skończą na czwartym miejscu.
Mam nadzieję że Mbappe nic w tym meczu nie strzeli.



