W piłce nożnej poza MŚ zasadniczo nie ma meczów o trzecie miejsce (jeszcze jakaś Liga Narodów chyba), nie grasz o trzecie miejsce w Lidze Mistrzów czy w ligach, nawet na Mistrzostwach Europy nie ma meczu o brąz, nikt na topowym poziomie nie liczy 'medali' ligowych - a w siatkówce grasz o brąz we wszystkich tych rozgrywkach. Więc jak raz na ruski rok każesz piłkarzom grać o brązowy medal to faktycznie może to być dziwne, ciężko to porównywać do innych dyscyplin, bo przekładając to na jakąś siatkówkę czy piłkę ręczną to Atletico i Bayern zagrałyby sobie mecz o brązowy medal Ligi Mistrzów - no absurdalnie to brzmi.
Pamiętam jak Robben po półfinale MŚ 2014 powiedział, że po prostu nie chce tego grać, a potem Holandia b. ładnie stawiła się na mecz o brąz i zniszczyła Brazylię, więc ja tam przede wszystkim uważam, że ta narracja o bezwartościowym brązowym medalu jest przesadzona, bo wprawdzie nikt tego nie chce grać (bo to oznacza, że przewaliłeś półfinał), ale wygrać dalej fajnie.



