Po części dlatego niedawno pisałem w innym temacie, żeby już wygrał ten Messi i Argentyna jako mniejsze zło. Facet po prostu większość kariery grał w niewłaściwym klubie. Przez to jak robił swoje rzeczy, to człowiek się nie cieszył i nie podziwiał, tylko irytował. Ale obiektywnie jest unikalny i od czasu, jak Cristano odszedł z Realu, porównywanie ich straciło sens - w tym okresie karier Messi mu odjechał, bo umówmy się, że jakaś wygrana Liga Narodów na kiju nikogo nie interesuje. Messi dużo "ładniej" się zestarzał, indywidualnie gra wybitny turniej i może złotej piłki bym mu za to nie dał, ale wygranie przez niego finału będzie dużo łatwiejsze do przyjęcia niż cztery lata temu. Mimo że reprezentację Argentyny jako całość trudno lubić - na pewno przy takiej alternatywie.Bernabeu2 pisze: ↑18 lip 2026, 20:06No ja się dziwię jeśli ktoś nie jest z Hiszpanii, kibicuje Realowi i chce kibicować Hiszpanii - jedno MŚ w te czy we wte dla Messiego wiele już nie zmienia, a tytuł dla Barcelony oznacza czytanie przez kolejne 10 lat kibiców Negreirony o tym jak to wygrała kolejne mistrzostwo świata.![]()



