Olise to znakomity pan piłkarz, ale ten rekord asyst troszku zaciemnia obraz biorąc pod uwagę, że z Hiszpanią wyglądał jak terrorysta, z Marokiem i Paragwajem 0G+OA, a dzisiaj z Anglią dwie asysty, ale marnowanie na potegę sytuacji w obustronnym wesołym graniu. No nie powiedziałbym ostatecznie, że gość miał jakiś znakomity turniej. Kane też 6 bramek, a tak naprawdę karniak z Meksykiem, średnie mecze z Norwegią, niewidoczny z Argentyną, dzisiaj bez występu, wiec jego highlight to odwrocenie meczu z Kongiem. Pewnie nie ma co się jarać cyferkami na przedłuzonym turnieju, gdzie top ekipy miały relatywnie łatwe drabinki do fazy medalowej, a w meczu o brąz drużyny zagrały radosny futbol rodem z preseasonu. Messi tutaj jest dwie półki wyżej, bo po prostu w półfinale zagrał swietnie, a cała reszta nie.
Spośród całej reszty to Bellingham mógł mieć najlepszy turniej, bo np. Francja bez Mekambe skończyłaby dokladnie tak samo, a Anglicy mieliby gorąco z Meksykiem i Norwegią.



