Tylko Adi Zandberg znowu postanowił schować się do jaskini i pewnie wybudzi się z drzemki w okolicach wyborów.
W ogóle fascynujące, że w Polsce taką popularność wśród ludzi bez dużego kapitału, zwykłych pracownikach ma Konfederacja, która ma postulaty jeszcze mocniej uderzające powiedzmy w proletariat. Już teraz duży biznes robi jak chce, a jeszcze większe luzowanie ograniczeń ma pomóc szarakowi na etacie. Ciekawe zjawisko.



