Angaż Sakaia w KSW to była mocna rzecz, ale chyba po porażce w walce o pas z de Friesem trochę mu się odechciało. Z Bajorem wygrał splitem, potem porażka z mniejszym Wójcikiem, a teraz ze zdecydowanie mniej doświadczonym Szpilką. No cóż, wydaje mi się, że trzymanie Sakaia w KSW jest nieopłacalne i niebawem będzie szukał innej organizacji. No chyba, że zestawienie z Wrzoskiem. Jak Arek wygra to w CV mocne nazwisko, nawet jeśli już jego 5 minut dawno minęło. Jak przegra z Sakaiem to chyba będzie znaczyło, że trochę brakuje do czołowych ciężkich.
Szpilka to w ogóle ma fajny fundament do tego sportu, ale też nie nadrobi parteru żeby być kompletnym. Boks bardzo dobry, porusza się dobrze, jest zwinny, nie jest ulańcem jak często chłopy w HW. Też trochę dojrzał i jest innym Szpilką niż kilka lat temu, ale pewnych nawyków się nie pozbędzie. Jak przyjmie cios to się gotuje. Może robić postępy, wygrywać duże walki, ale jego głowa to trochę tykająca bomba. Swoją drogą był już gość, który też miał świetne predyspozycje do tego sportu. Boks, kopanie, siła, dobra budowa ciała, warunki. Ale mental fatalny. Izuagbe Ugonoh.
Ciekawe czy Szpilka faktycznie przybliża się do walki o pas i jak potężny Anglik pokona Wojczaka to dojdzie do takiej walki. Niezła historia to by była.
Na koniec wejście The Pina do klatki. Dopiero po chwili ogarnąłem, że to Szpilka. Myślałem, że to wyjście Sakaia



