Po pierwsze primo - dziękuję niebiosom, że Enzo to jebany idiota i wcale nie chodzi mi o drugą, a pierwszą żółtą kartkę - wiesz, że jesteś imbecylem niepotrafiącym trzymać nerwów na wodzy, więc łapiesz żółtko na symulce i ironicznym klaskaniu sędziemu.
Po drugie primo - widział już ktoś jakąś powtórkę, gdzie Otamendi rzeczywiście był faulowany przy anulowanym golu? Bo ja tam widzę padolino i łapanie się za piszczel jednej nogi, gdzie ewentualny faul to mógłby być stempel na stopie drugiej - a i tego wcale nie widać. Sytuacja rozejdzie się po kościach, ale gdyby Simeone trafił z tego rożnego to by mogła być giga kontrowersja.



