Argentyna nie zasłużyła na wygraną i dobrze że Hiszpania to strzeliła choć dla dobra ogółu mogli to zrobić w regulaminowym czasie. Hiszpania była drużyną kompletną- totalna dominacja i wyłączenie Messiego choć w tych ostatnich minutach prosili się o tragedię i wiele nie brakowało żeby przedłużyć szansę Argentynie w karnych.
Jak przystało na przedstawiciela Ameryki Południowej styki im się przegrzały i obrazki po meczu nigdy nie powinny się wydarzyć. Niestety zasnąłem w oczekiwaniu na dekoracje a tam show skradł jeszcze ktoś inny…
Jesczze słówko o arbitrze - trochę powtórzył się scenariusz z naszego barażu ze Szwecją - nie panował nad wydarzeniami, wielu rzeczy nie widział, słabiutki występ i nominacja na wyrost.



