Wszystko fajnie, ale Stirtz i Mara to przykłady jak kulą w płot - obaj łapią się na te 21 lat. Mara lat 21, Stirtz 23. Mara 3 lata na uniwerku, Stirtz 4. Co do pomysłu nie będę się odnosił, bo to się nie wydarzy z wielu względów, ale przykłady zawodników, które podałeś są chyba najgorsze z możliwych hehesickstick pisze: ↑wczoraj, 14:00Przechodząc zwinnie od ostatniego zdania do nowej myśli, choć dla wielu moja opinia będzie skandaliczna - zastanowiłbym się nad zwiększeniem minimalnego wieku w drafcie do 21, moim zdaniem liga do tego zmierza:
1. Pojawiła się wreszcie kasa w ligach uniwersyteckich - wiadomo nieporównywalna z NBA - ale teraz już gracze po 1 roku na unierwku nie muszą uciekać za chlebem
2. Jak tak obserwuję ligę od tych kilkunastu lat, to mam wrażenie 70% graczy z draftu byli niegotowi do ligi (tak jak w/w Stirtz i Mara - fizycznie brakuje im 2 lat żeby coś z tej lidze znaczyć). To generuje łańcuszek problemów - np klasyczny przypadek że chłopak dołączą do ligi, przez pierwsze 2-3 lata nie gra i buduje fizyczność, na ostatnim rok kontraktu wreszcie coś pogra i nagle... trzeba mu dać gwiazdorski kontrakt (za 1 niezły sezon) albo odpuścić i patrzeć jak ktoś ci go przejmuje, po tym jak od 4 sezonów w niego inwestowałeś.
Pomijam fakt, że porównywanie fizyczności/ atletyczności 20 kilku letnich białych koszykarzy do tych czarnoskórych w pewnie minimum 90 kilku % wyjdzie na niekorzyść białych



