Film jest świetny ale nie jest ekranizacja Odysei ktora znamy. Jest zamerykanizowaniem a nie zekranizowaniem mitu. Zeby byl zrozumiały dla każdego jak mcdonalds czy milka
Tylko pytanie (ale.to juz nie o film a szersze) czy multi kulturowienie nie powoduje ze tracimy tożsamość? Ze jak cos jest dla wszystkich to w gruncie rzeczy jest dla nikogo. Ze jesli nie wiesz skąd przybywasz to nie wiesz dokąd idziesz



