Przecież oni z Amorimem są w Milanello regularnie. To dogadali się Aston Villa, dogadał się gracz z klubem i nagle doszli do wniosku a może jednak trener go sprawdzi? Przecież to się kupy nie trzyma. Nagle trener chce go sprawdzić gdy gracz już niemal w drodze do Birmingham?
Na ten moment wygląda to tak, że zaszaleli na początku licząc ze później wszystko ładnie pójdzie. Niestety rzeczywistość okazała się dla Cardinale i jego nowej grupy roboczej brutalna.
Pisałem już wiele razy - są pewne rzeczy bez których nie będziesz funkcjonował we włoskim klubie i na rynku transferowym. Bez dobrego, znanego w środowisku i z kontaktami DS się nie obędzie. I widzimy to od 4 lat.



