No właśnie. Jakbym był takim Odogu to bym się wkurwił, bo awansowalem sobie do Bundesligi, byłem podstawowym stoperem,w Niemczech łatka duże talentu. Pewnie byłby warty,jakby został, więcej albo już by grał w lepszej drużynie. Trafił na takiego Allegriego i caly sezon siedział. Kibic,o ile nie mieszka w Mediolanie, nie ma mozliwo oglądania treningów. Jak mamy ocenić piłkarza,skoro on nie gra?mete pisze: ↑wczoraj, 11:25Jeżeli ten cały Diawara idzie do pierwszego skladu to popatrzmy jak to wygląda. Kupiliśmy rok temu rocznik 2006 Udogu. Przesiedział na ławce cały sezon. I teraz rok później kupujemy kolejnego stopera rocznik 2006 z 14 meczami w drugiej lidzie. To ma jakikolwiek sens czy oni po prostu grają w grę, że w końcu się uda? Bo ja jestem pewien, że to drugie. I to nie jest dobre ani dla klubu ani dla młodych i długoterminowego korzystania z młodych
Może faktycznie jest za słaby,tu trzeba udać trenerowi, może nie jest tylko Allegri(jak każdy trener z resztą) ma swoje upodobania i niekoniecznie lubi dawać młodym grać za często (zresztą jednym z powodo jego zwolnienia był właśnie brak możliwości rozwoju młodzieży). Nie wiem.
Jakby dostał z 3-4 mecze pod rząd to wtedy jako kibice mielibyśmy łatwiej,tak musimy liczyć na to, że dany trener jest obiektywny a nie kieruje się ciśnieniem na wynik czy personalnymi wyborami.



