Kaczyński musi wykreować następcę i jeszcze kilka lat temu bym był niemal pewien, że ruchy z ostatniego roku były zamierzone. Ostatnio miał jednak trochę faili sugerujących otępienie umysłowe, ale dalej nie wykluczam, że to chęć wykreowania następcy, a przy okazji zgarnięcie większej puli elektoratu. Czarnek przejmie zabetonowany elektorat oraz część szurów, a Morawiecki bardziej umiarkowanych wyborców o prawicowym światopoglądzie.
Jednego jestem pewien, Jarka nie powinno się lekceważyć, o czym wydają się zapominać proPOwskie media, które robią perfekcyjną reklamę ich akcji.



