Jak na tak mało istotnego zawodnika III-ligowych rezerw to sporo czasu mu poświęcają niektórzy. Właściciel wycenił Axela na 1,5mln złotych, co jak na zawodnika który rozegrał do tej pory 18 spotkań w I lidze jest dość pokaźną kwotą. A o ww. Dziczka nikt właśnie realnie nie zabiegał, może gdyby właściciel połozył na stole trochę więcej kasy to Piast by się skusił, a oferta rzędu 1 mln zł za gracza który ma na koncie ponad 150 meczów w ekstraklasie była śmieszna.
A teraz.. Axel przegrał w sądzie, grać nie będzie, odejdzie pewnie za rok za darmo, więc stratni będą wszyscy, wielkie brawa dla obydwu upartych stron. Chyba że właściciel zejdzie z wymagań finansowych, dzięki czemu zarobi jakieś złotówki.
Jest Cojocaru, ściągnięty został Botis, po chamsku woli sztab stawiać na przeciętnego obecnie Peskovicia, więc po co trzymać Holewińskiego.



