Ktoś na pewno odejdzie. Jak nie on to Endrick np.
Ja uważam że Real ma od paru lat przynajmniej na papierze taki skład że zwłaszcza w ataku czy pomocy trudno znaleźć słabe punkty. Tylko każdy kij ma dwa końce. Uważam że teraz każde kolejne wzmocnienie zwłaszcza ataku czy drugiej linii nie wzmacnia już tego klubu aż tak bardzo jak się czasem to może na pierwszy rzut oka wydawać. Bo to zawsze jest kosztem kogoś kto obecnie w Realu jest.
Ktoś powie że to o czym pisze dotyczy każdego czołowego klubu. Nie każdego w takim samym stopniu moim zdaniem. Real jako jedyny przekroczył już pewien rubikon. Osiągnęli pewien sufit w kwestii siły rażenia ataku i pomocy i teraz każde kolejne wzmocnienie już aż tak nie wzmacnia drużyny jakby się mogło wydawać. Bo to zawsze jest kosztem kogoś kto albo będzie musiał odejść albo sobie nie pogra mimo że w 99% innych miejsc by sobie świetnie radził.



