To nie kwestia liczby I jakości zawodników tylko ich charakterysyki piłkarskiej. Real teoretycznie ma potężną pomoc, ale ta pomoc nie kontroluje meczów, bo nie ma szóstki-rozgrywającego. Są fizole-biegacze i Guler, który woli grać sporo wyżej. Real teoretycznie ma potężna atak, a atakuje ciągle lewą stroną boiska, bo nie ma żadnego dobrego prawego skrzydłowego.Leszek pisze: ↑25 lip 2026, 15:11Ktoś powie że to o czym pisze dotyczy każdego czołowego klubu. Nie każdego w takim samym stopniu moim zdaniem. Real jako jedyny przekroczył już pewien rubikon. Osiągnęli pewien sufit w kwestii siły rażenia ataku i pomocy i teraz każde kolejne wzmocnienie już aż tak nie wzmacnia drużyny jakby się mogło wydawać. Bo to zawsze jest kosztem kogoś kto albo będzie musiał odejść albo sobie nie pogra mimo że w 99% innych miejsc by sobie świetnie radził.



