Piewrsza połowa typowy Chrobry na wyjazdach, głęboko schowany i liczący na kontry. Mogło się skończyć różnie bo Torti jednym strzałem zaliczył dwa słupki, z drugiej strony to podanie Gricia do Jonathana Juniora to czysty fart z naszej strony. Nawet bym powiedział, że pierwsza połowa wyrównana z lekkim wskazaniem na Stal.
Mecz się tak naprawdę Chrobremu dobrze ułożył bo najpierw gong przed gwizdkiem, potem dwa gongi zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. Oczywiście trzeba było sie cofnąć i wydawało się, że będzie gorąco ale brakło w Stali jakości. Ten pierwszy skład będzie grać na poziomie ale z ławki to tam nie ma kto grać. Końcówka meczu to już kontrola Chrobrego. Zwycięstwo zasłużone, ale takie 3:1 bardziej by obrazowało przebieg meczu.
Z nowych graczy to raczej przeciętnie. Szarabura dwa gole i asysta ale pierwsza połowa bardzo anonimowa, potem też szybki zjazd i skurzcze. Liczby robią wrażenie, wie co z piłką zrobić ale wymagam więcej inicjatywy. Rybak słabo, Sadiku za mało pograł żeby go ocenić. Bąkowski (przez większość meczu nazywany Bąkiem przez komentatora
Nieźle Bartolewski.
Tak jak Chrobry zawsze słabo zaczynał sezony tak rok temu 3:0 z Odrą a teraz 5:1. Robi wrażenie.


