Nie, to akurat dopowiedziałeś sobie sam.
Awantury polsko-ukraińskie, czyli raz zaczyna jedna strona, a innym razem druga. Co innego gdybym napisał o prześladowaniu Ukraińców przez Polaków, wtedy Twoja narracja miałaby sens.
Weźmy przykład takiego powiatu oławskiego. Niedawno podawali statystyki, że 16% pracujących tam ludzi stanowią Ukraińcy. Całkiem sporo. Popracują w tygodniu, w weekend relaks, co w połączeniu ze wschodnim charakterem daje szermierkę na pięści. Czy są prześladowani w homofobicznym powiecie oławskim? Wątpię. Czy jest szansa, że statystyki awantur z udziałem Ukraińców będą tam wyższe? Jak najbardziej. Już nie róbmy z Ukraińców drugiego narodu wybranego. Owszem, patologiczne występki trzeba tępić i co do tego nie ma wątpliwości - od tego chyba są służby. Ale też nie jest tak, że pokłóci się Polak z Ukraińcem przy flaszce i Wania czy inny Serioża odwróci się na pięcie i sobie pójdzie. To Ukraińcy a nie Koreańczycy. Zawzięte skurwole.



