Tak czy inaczej - mimo problemów w środku pola Francja nadal ma top potencjał, Zidane ma chyba we Francji status boga, więc nie będzie tam raczej problemów z autorytetem, a jego charakterystyka jako trenera (czyli gość od krótkich wskazówek, motywacji, a nie tłuczenia do upadłego schematów) zdaje się idealnie pasować do pracy w reprezentacji. Z racji bycia legendą Realu - oczywiście mocno trzymam kciuki za jego sukces. Niech wygra MŚ za 4 lata i może kończyć karierę



