tak wiem, po waszych postach zerknalem na te przepisy
moim zdaniem Holewinski otrzymal propozycje kontraktu jeszcze podczas pobytu w Bytomiu, odmowil, jak sadze wowczas jego oboz wierzyl ze trzyma klub za morde, Holewinski mial dograc sobie druga polowke w Polonii, nabic liczby a potem przeskoczyc za grosze do innego klubu, w najgorszym razie zostac ponownie wypozyczonym na 26/27 a pozniej zostac wolnym zawodnikiem, wlasnie te manewry zostaly dobrze przeczytane i skontrowane przez Pogon
ja uwazam ze mozna bylo sie dogadac, zmniejszyc wymagania finansowe, wpisac kwote odstepnego, zgode na transfer w przypadku zainteresowania z odpowiedniego kierunku, wprowadzic stopniowanie zarobkow czyli np. podwyzka co sezon, uzaleznic wzrost wynagrodzenia od wynikow sportowych, liczby wystepow itp...
zamiast tego wybrano metode konfrontacji, nie wierze ze 20-letni bramkarz sam wpadl na taki pomysl, to oczywiscie plan jego ,,doradcow'', z takimi fachowcami za plecami to ja mam watpliwosci czy kariera mlodego golkipera rozwinie sie w pozytywnym kierunku nawet po odejsciu z Pogoni Szczecin



