Najgorsze jest to, że Polska produkuje bardzo dobre małe, mobilne i względnie tanie radary cenione przez Ukrainę i sprawdzone w praktyce. Wystarczy je rozstawić i włączyć do systemu. A, no i oczywiście kupić. Procedura zamykania nieba na wschodzie już chyba miała być testowana dawno temu, więc ryzyko zestrzelenia czegoś niepożądanego jest małe.
O sytuacji najprawdopodobniej nie musielibyśmy nawet rozmawiać, gdyby NATO zgodziło się na zestrzeliwanie pocisków i dronów lecących w kierunku granicy już nad terytorium Ukrainy. To jedyne rozwiązanie, jeżeli chcemy być względnie bezpieczni. I nie pierdolmy, że to za duża eskalacja, bo przekroczyliśmy już tyle rzekomych czerwonych linii, że według tego co mówili "eksperci", powinniśmy już dawno kąpać się w atomie.
Cóż. Ja mam od dawna wyciszone SMSy od nich.1234 pisze: ↑30 lip 2026, 10:29Syreny w takim Karpaczu wyły mi o 3 w nocy jak burza nadciągała, RCB też dostawałem, a przecież mogły równie dobrze te syreny mogły ostrzegać o dronie. Także cały ten system to jest do zmiany i do edukacji, bo takie sytuacje będą się powtarzać. Bo w końcu ludzie oleją sprawę jak będzie realne zagrożenie, skoro to jest tak nieskoordynowane i niespójne.



