U kobiet solidna kadra, choć rzuca się w oczy tylko jedna zawodniczka na 400 metrów... w 2022 mieliśmy trzy Polki w finale, w tym dwie na podium. Cztery lata i taki upadek, meh.
Ewa Swoboda jest w gazie, można myśleć o czymś fajnym w finale. Bukowiecka, Skrzyszowska, Kazimierska - to też bardzo duże szanse medalowe.
W skoku wzwyż liczymy na Żodzik (nie wiem jak tam zdrowie, chyba nie było najlepiej ostatnio) w młocie reprezentuje nas wielka Anita, w tym roku najlepszy jej wynik to 75,01, regularnie w tym roku rzuca powyżej 70 metrów, taki wynik to już miejsca medalowe. Jest też Ewa Różańska, medalistka poprzednich ME. W tym roku jednak słabsza forma, najlepszy wynik 71.04 i to w marcu. Ogólnie w całym sezonie mało rzutów powyżej 70. Ostatnio forma na poziomie 67-68 metrów. Jest w siedmioboju Sułek, jest w chodzie starsza Zdziebło.
Jest sztafeta 4x100, nie wiem jak wygląda program i jakie mają plany, ale jeśli w finale złożą skład Swoboda - Skrzyszowska - Gajosz - Tsimanouskaya/Stefanowicz no to szanse na medal spore. Zawsze trzeba się też liczyć z Andrejczyk, choć ostatni medal zdobyła 5 lat temu, to wokół czołówki się zakręci jeśli nie będzie problemów zdrowotnych.
Bardzo jakościowo to u pań wygląda.
U panów niestety gorzej, na pewno szanse na dobry wynik mają płotkarze Czykier i Szymański, nie wiem jak w biegach średnich to teraz wygląda ale mamy trójkę na 800, jeśli któryś wejdzie do finału to może powalczyć nawet jeśli nie jest faworytem, specyficzny dystans (Patryk Dobek pamiętamy
Są Fajdek i Nowicki w młocie, to też jakiś poziom powinien być zachowany. Nowicki jest liderem europejskich tabel, Fajdek jest w TOP 10, do tego Krukowski w oszczepie jest na 5. pozycji aktualnie.
Liczę na takie 6-9 medali, wszystko co więcej to będzie super, wszystko co mniej to rozczarowanie. Wiadomo, że pewnie wpadnie coś niespodziewanego (u lekkoatletów praktycznie na każdej imprezie jakaś niespodzianka in plus jest) i że niestety któryś z faworytów wróci bez blachy - zdrowie, forma, przypadek losowy etc.



