Mońka to jeszcze się tak wczoraj nie kompromitował. Coś próbował, ale to obrońca. Chyba że to on w końcówce regulaminowego czasu gry sfaulował tego Duńczyka, czego sędzia z jakichś powodów nie odgwizdał? Bo nie pamiętam kto to był. A tak de facto to wydaje mi się, że gdyby sędzia to gwizdnął mogłoby nawet nie być dogrywki. Zdziwiłem się, że tego nie zrobił ale może jest jakieś uzasadnienie. Choć gdyby Lech awansował, to podejrzewam, że dziś rozmawialibyśmy tylko o tej sytuacji.
Ale Kozubal się chował i go nie było. Chyba, że ktoś ich zajechał (albo w drugą stronę, zbyt słabo przygotował), bo wyglądali jakby nie mogli biegać od pewnego momentu.
Szkoda władz, bo w zasadzie wszystko zrobili jak należy. Może trzeba było jakiś czas temu zmienić trenera albo nawet przed sezonem, ale nie można mieć pretensji, że tego nie zrobili. Ale Niels wydaje się mieć pewne ograniczenia, których znowu nie przeskoczył.



