Trochę skok z jednej strony na drugą.
Kompletnie nie rozumiem dlaczego wcześniej miałeś polajkowanych polityków. Rozumiem formę poparcia czy jego pokazania, ale nie na portalu na którym dominują fejki i który lubi umieszczać użytkowników w ich bańce informacyjnej.
Z drugiej drugi wpis to już brzmi trochę jakby ktoś się udał do ksiegarni, wszedł do działu z romansami, otworzyl skaiżki tam i uznał, że ksiażki to strata czasu.
Youtube to tylko miejsce, gdzie ludzie wrzucają filmy. Będą tam śmieci, ale będą też wartościowe oraz rozwojowe treści. Ja sporo rzeczy przydatnych do pracy wyniosłem stamtąd, sporo kanałów to znakomite dodatki do nauki hiszpańskiego, tresci popularno naukowe są fajne.
Rozumiem w pełni, że można kompletnie nie mieć na to czasu (choc zdaje się dużo jeździsz, więc miejsce na podcasty masz - niekoniecznie ochotę, co naturalne), ale nie można stawiać youtube w opozycji do rozwijania się. Kwestia tego co tam oglądasz.



