Amatorskie bieganie, spacery, obuwie sportowe

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4064
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1004

Amatorskie bieganie, spacery, obuwie sportowe

Post autor: Przema » 31 lip 2026, 10:34

Przema pisze:
01 lip 2026, 9:33
Plan na lipiec to osiagniecie 200 km miesieczniec i przynajmniej raz zrobic te 20 km gdzies w lesie po pagorkowatym terenie.
Dzis rano zaliczylem ostatnia lipcowa przebiezke. Nie udalo sie zrobic 200 km w miesiac i calkiem sporo mi zabraklo, bo licznik zatrzymal sie na 166 km.
Ogolnie miesiac nie byl zly, do treningow dolozylem podbiegi, ale moje nogi zdecydowanie nie byly na to gotowe. Moj plan sie rypnal, bo na nastepny dzien po podbiegach mialem robic dlugie wybieganie 15-20 km, ostatecznie musialem to odpuscic kosztem regeneracji. Moze to i lepiej, bo jednak to brak kontuzji czy urazu. Gdybym sie trzymal planu na sile to te 200 km by bylo, bo akurat tych 2 wybiegan mi zabraklo.
Natomiast udalo sie pojsc 3 razy w teren lesny, dzis tez pyklo 17 km z suma przewyzszen prawie 400 metrow, tempo za kazdym razem lepsze, choc tutaj chodzi o budowanie sily. Teraz w rozsadnych przerwach zrobic luzne dwa razy po 10 km i w przyszly piatek atakuje polmaraton po tym samym terenie, a za miesiac polmaraton w Szczecinie. O przebiegniecie dystansu jestem juz spokojny, teraz pytanie w jakim czasie to nastapi, choc nie mam juz napinki na wynik. Napinka na wynik bedzie wiosna na maratonie. Ogolnie mocno sie w to wkrecilem i takiego rezimu chyba nigdy nie trzymalem tak dlugo, choc i tak juz sobie luzuje. 2 miesiace biegania, lepsza dieta i na wadze -9,5 kg, choc ile sie na przeklinam jak o 23 wracam podbiegajac pod swoja stroma ulice mowiac ze juz wiecej mi sie nie bedzie chcialo, to moje. Fakt, ze bylo z czego schodzic, ale juz sie zlapalem na tym, ze moge zakladac ciuchy, ktore przez lata wisialy na wieszaku czekajac na lepsze lzejsze czasy i w koncu moge znowu wrocic do tego.

Wróć do „Inne sporty”