Ja lubie delikatnie pikantne, ale to bardziej jako podkrecenie smaku i nie na tyle zeby wypalalo morde w srodku, bo wtedy to faktycznie nie ma sensu i zamiast jesc taka pizze, to mozna to wylac na kawalek chleba i sie tak samo zapychac.
A w tym testowaniu pikantych sosow to chyba wlasnie chodzi o to zeby siebie sprawdzic i podnosic ten limit. Brzmi idiotycznie, ale niektorzy sie tym nomen omen jaraja. Jak ogladalem ten test Ksiazula, to potem sprawdzalem inne jego podobne filmiki i na yt wyswietlili mi sie inni gracze z Polski, ktorzy przemierzaja podobne szlaki. Jednego ziomka, to trafilem nawet na tt, zdaje sie ze byl wspolprowadzacym konto analitykow finansowych w mBanku



