Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14405
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3965

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: matt_ » 31 lip 2026, 15:47

1234 pisze:
31 lip 2026, 13:24
matt_ pisze:
31 lip 2026, 11:38
W Bydgoszczy Pizzeria Jolanta miała tam swój lokal
Jadłeś rakietę? :mrgreen:
Nie. W styczniu/lutym byliśmy w Cybermachinie ze znajomymi i robiliśmy zamówienie z Jolanty, jeden z nas wziął coś ostrzejszego (Rakietę nie, jakąś z Carolina Reaper) i już po niej umierał, aż dziwne że nie jadł śniegu :D Jacek (właściciel) jest sławny również na bydgoskich SOR-ach, jak przyjeżdża z kimś i pytają co jest grane to rzuca "Jolanta". Wtedy już wiadomo.

Znam za to innego gościa, który regularnie je te pojedyncze ostre chipsy, sosy i tylko się trochę spoci. Na bank musi mieć popalone kubki smakowe. No ale w samej Jolancie jeszcze nie był, na pewno by się pochwalił :mrgreen:

Odpowiadając na pytanie, które zadał @sickstick, sam nie do końca rozumiem fenomen zjedzenia czegoś tylko po to, żeby potem w męczarniach to wysrać i wyrzygać. Lubię czuć i pamiętać smak tego co jadłem. Jolanta, KFC, kebs, meksykańskie, azjatyckie nie musi palić żeby mi smakowało.

Wróć do „Hyde Park”