Bo poza Yildizem nie ma nikogo oczywistego. To znaczy niby jest Barcola (chyba jeszcze nie dopiął transferu do Anglii?), za którym jakoś nie przepadam. Jest Nico Williams mimo słabszego ostatniego sezonu. I jest Mika Godts, którego chyba chce Peesżaczek jako potencjalnego zastępcę Barcoli, ale to dzieciak z Ajaxu, duże ryzyko.
Takie teoretyzowanie, bo gdybym miał podać opcję na środek ataku, to pewnie nie pomyślałbym o Espim, który przyszedł. Czyli mogliby zaskoczyć np. z jakimś młodym Hiszpanem typu, no nie wiem, Alberto Moleiro. W sensie za Viniciusa niekoniecznie przyszedłby ktoś z dużym nazwiskiem, bo wiadomo, że mogłaby wjechać narracja "in Rodrygo we trust" hehe.



