No właśnie to ciekawe jest, bo nie chce mi się wierzyć że koszty jeżdżenia po dobrze skomunikowanej 1/4 Polski zabijają finansowo kluby.
IMO tu bym się przyjrzał sposobie wydawania hajsu czy to nie jest jakaś pralnia wyprowadzonych z samorządów pieniędzy. Skala może być większa niż nam się wydaje.


