Tam w ogole chyba byly jakies bledy w parametrach obliczeniowych i wystawialo mandaty nawet jak sie jechalo w limicie predkosci, moze stad to drastyczne zwolnienie, ale to tez nie jest jakis odosobniony przypadek. Na jednej z bardziej patologicznych autostrad czyli A4 pod Wroclawiem tez jest OPP i dzieje sie dokladnie to samo. Ta pseudoautostrada zasluguje w ogole na OPP na calej jej dlugosci lacznie z monitoringiem lapiacym wyprzedzajace sie tiry.
Dla mnie niezrozumailym jest efekt przekraczania granicy. Te same patusy, ktore w PL jezdza na zderzaku, po przekroczeniu granicy magicznie wiedza, ze obowiazuje jazda prawym pasem i to nawet z zachowaniem obowiazujacej predkosci. Widac swiadomosc wysokosci kar i braku informacji o ewentualnym fotoradarze dziala na tyle wychowawczo, ze tak samo powinno byc i u nas.



