Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4079
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1004

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Przema » 05 sie 2026, 9:56

Mr.Chris pisze:
05 sie 2026, 9:53
Przema pisze:
05 sie 2026, 9:48
1234 pisze:
05 sie 2026, 9:41


Na jakiejś Szczecińskiej grupie była ostatnio dyskusja na ten temat. Na A6 jest między Dąbiem i Rzęśnicą odcinkowy pomiar i ludzie zwalniają tam nawet do 100-110, pomiar się kończy, wraz z nim autostrada bo zaczyna się ekspresówka S3 i ludzie rura 140 :angry2: :lol2:
Tam w ogole chyba byly jakies bledy w parametrach obliczeniowych i wystawialo mandaty nawet jak sie jechalo w limicie predkosci, moze stad to drastyczne zwolnienie, ale to tez nie jest jakis odosobniony przypadek. Na jednej z bardziej patologicznych autostrad czyli A4 pod Wroclawiem tez jest OPP i dzieje sie dokladnie to samo. Ta pseudoautostrada zasluguje w ogole na OPP na calej jej dlugosci lacznie z monitoringiem lapiacym wyprzedzajace sie tiry.
Czytałem, że to problem w większej ilości miejsc i nie zdziwiłbym się, gdyby to nie był przypadek. Osobiście jak mam odcinkowy pomiar, to też staram się jechać te 5-10 km/h wolniej.
Ja generalnie jade na tempomacie i jak jest ograniczenie do 130, to tyle samo mam na tempomacie i nigdy nic nie przyszlo. Inna sprawa, ze i tak jesli jedzie sie w ciagu dnia, to trzeba uzywac hamulca ze wzgledu na duze natezenie ruchu wiec srednia predkosc na odcinku i tak jest pewnie nizsza niz to co ustawie.
Poza tym z tego co kojarze to i tak jest dosc duza tolerancja bledu (zdaje sie 5-10km/h).

Natomiast rozumiem troche z czego bierze sie drastyczne zwalnianie, bo pewnie kierowcy wpadaja w OPP z predkoscia zdecydowanie wyzsza i potem wjezdza szybka matematyka za kierownica i wola przedobrzyc w strone za niskiej predkosci. A wystarczy jechac po prostu przepisowo, zwlaszcza ze roznica w czasie na przejezdzie kilkuset kilometrow nie jest az taka drastyczna. Sprawdzalem kilka razy na trasie Zakopane-Szczecin czy Opole-Szczecin. To jest ten sam mental co z parkowaniem na trawnikach czy chodnikach. Nakreci sie ta kierownica zeby zaparkowac jak najblizej, a ostatecznie zostawienie auta troche dalej wiaze sie z tym, ze i tak w docelowym miejscu bedzie o tym samym czasie, ale wiadomo, ze auto ma wszedzie pierwszenstwo, a za potencjalne skutki poruszania sie auta odpowiadac maja piesi, rowerzysci i wszyscy swieci.

Wróć do „Hyde Park”