Jeszcze za malo w przestrzeni publicznej mowi sie, ze mandaty za parkowanie nie dosc, ze potrafia tez byc dotkliwe (w zaleznosci od panstwa), to jednak w innych krajach ktos na to zwraca uwage i potrafi zareagowac na takiego cwaniaka:
I tak jak przekraczanie predkosci, bo przeciez 20 wiecej nic nikomu nie zaszkodzi, to nie wiem czy bardziej nie irytuje mnie wlasnie to parkowanie. Gosc z takim podejsciem pojedzie dalej i przy odrobinie szczescia krzywde zrobi tylko sobie a reszta uczestnikow ruchu co najwyzej postoi w korku. Zdarza sie, ale rzadziej niz barany parkujace samochody gdzie popadnie. Potem idziesz na spacer i chodnik zastawiony, nie ma jak tego obejsc albo trzeba wchodzic na ulice i sie wychylac bo baran nei dosc ze blokuje chodnik to jeszcze zaslania cala widocznosc w obrebie skrzyzowania. Naprawde nie rozumiem skoro straz miejska czy policja nie wyrabia z tego typu zgloszeniami, czemu nie ma podpisanych umow z prywatnymi firmami, ktore po zrobieniu stosownej dokumentacji i fotografii moglyby takie auta zabierac na parking na wypizdowo i tam sobie niech geniusze odbieraja swoje fury skoro nie potrafia uszanowac innych osob.



