Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4081
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1005

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Przema » 05 sie 2026, 13:17

To mi przypomina sytuacje z Danii wiele lat temu, podczas jednej z moich pierwszych wizyt tam. Przyjechalismy autem pod hotel, kolega ktory juz tam wiele razy bywal zaparkowal w scislym centrum na chodniku, mowiac ze nie bedziemy placic za parking hotelowy czy tam miejski. Poszlismy i oczywiscie na nastepny poranek mandat za wycieraczka. Ten niewzruszony zgniotl swistek, pojechalismy do roboty i tak przez bite 2 tygodnie. Okazalo sie, ze parkowac tam mozna, ale nie w sposob taki zeby wjezdzac kolem na chodnik. Przy czym tam nawet nie bylo kraweznika, po prostu kostka brukowana i przekroczona linia, bo trzeba bylo kolem wjechac. Oczywiscie tych mandatow nazbieralo sie duzo, zwlaszcza ze tego samego nauczyly sie inne osoby i manewry powtarzaly, tyle ze tu juz jakas swiadomosc byla i na mandaty szla sciepa z tego co kojarze (nie wiem bo ja juz wiecej do tego hotelu nie jechalem). Natomisat sytuacja o tyle zabawna, ze kolega ktory mandatow nie placil za jakis czas zwolnil sie z firmy a upomnienie o mandaty w koncu przyszlo do firmy - niestety nie wiem jak sie ta historia skonczyla. :(

Swoja droga tam to sie nie pierdola w tancu bardziej niz w Niemczech. Niby limit na autostradzie to 130, ale w zdecydowane wiekszosci i tak jest 110. Potrafia postawic smietnik za szyba w jakims gracie na poboczu i leca mandaty. A tam nawet za przekroczenie o 3km/h karaja. O dziwo tam auta na polskich blachach tez jezdza przepisowo.

Wróć do „Hyde Park”