Zostanie Viniciusa jest po prostu korzystne dla obu stron. Dopnąć Rodriego i wprawdzie może być różnie: Mourinho, zdrowie, leniuszek na 9-tce - ale kadra mocarna, w jedno okienko prawie wszystkie papierowe problemy zaadresowane. Sprzedaż Viniciusa nie byłaby katastrofą, ale to nie jest coś na co może sobie pozwolić Real po dwóch zerotituli sezonach. Ciekawe jakby to wyglądało gdyby Vinicius hardballował w negocjacjach Florentyna z DPS-u po triumfie w Lidze Mistrzów albo chociaż mistrzostwie kraju.
Przynajmniej Kolega Samuraj skończy pisać o Haalandzie (nie skończy).



