przecież pisali rzetelni dziennikarze, m.in. Ornstein, że powodem jest to, że Newcastle już się mocno wyprzedało i nie chcą tracić kolejnego kluczowego piłkarza, stąd Hall stał się nie do wyjęcia. Tylko zamiast ruszyć po niego w lipcu, przecież on nawet na mundialu nie był, więc nie trzeb było czekać, to my zwlekamy do sierpnia i potem zdziwienie, że rozsprzedany klub zaczyna niechętnie patrzeć na odejście kolejnego kluczowego piłkarza. I dodatkowo nie zgadzam się, że to nie jest priorytet - mamy młodego, otrzaskanego obrońcę na dekadę, Anglika, topowego grajka na tle ligi - 50-60 mln to w obecnych okolicznościach normalna kasa za takiego grajka. Może nie żaden steal, ale wyciągnięcie go za 50-60 mln to byłby fajny transfer. Teraz Newcastle już na to nie pójdzie, bo wyprzedali pół składu i nie są na finansowym musiku, ale kilka tygodni temu można było powalczyć. Ale jak mówiłem - czekamy ch** wie po co.Mr.Chris pisze: ↑06 sie 2026, 18:00Zgadzam się, że sfrajerzyliśmy w kwestii pomocnika i nie zawalczyliśmy porządnie o Andersona oraz Tonaliego, ale jeżeli wierzyć mediom, to Newcastle odrzuca bez negocjacji ofertę 60mln za Halla. Jeżeli tak, to zgadzam się z odpuszczaniem, bo to nie jest zawodnik wart aż takiej kasy. Boczny obrońca, to nie pozycja, która robi aż taką różnicę.
to nie jest takie 0-1. Jak masz konkretny cel i musisz ubiec rywali, to przepłacasz. City chciało Andersona, dali za niego 115 mln. Tottenham potrzebował wzmocnień na cito - wywalił 200 mln na dwóch pomocników. Takie są czasy, bogatych klubów jest sporo i niestety za pierwszy pick z listy transferowej trzeba często sypnąć i dla mnie jest to do zaakceptowania.
Jest spore spectrum między przepłaceniem za byle grajka a nadmierną ostrożnością i przegapianiem swoich pierwszych picków. I my poszliśmy w tym sezonie w przesadę w drugą stronę. Hall to taki piłkarz, że trzeba było cisnąć od początku okna, zwłaszcza że to był nasz główny cel, tylko my się zabieramy jak pies do jeża, to nasza pozycja negocjacyjna niestety osłabła.
Wharton to kolejny rozgrywający, mamy już Tielemansa, totalnie bez sensu ruch przy naszej kadrze.Mr.Chris pisze: ↑06 sie 2026, 18:00Jak dla mnie pozycję pomocnika już przegraliśmy, chyba, że jakimś cudem Tchouameni wejdzie. Może Kone mógłby uratować okno, ale nie do końca jestem pewien czy to jest ktoś kogo potrzebujemy. W ostateczności Wharton, który ma doświadczenie w Anglii, ale i podatek za bycie Anglikiem.
Nam potrzebny jest dzik fizyczny, bo brakuje nam siły w środku pola. Tzn. takim może być Santos, ale nadal nie ma nikogo do rozbijania rywali w środku nawet do rotacji. Tchouameni idealny, ale zostaniemy z jakimś Berge na kiju.



