Mimo wszystko mam odrobinę ludzkiej sympatii do Arsenalu. Sympatii która mogła by całkowicie ulecieć gdyby ten przygłup Vinicius tam trafił. Więc o tyle dobrze że nie stracę takiej elementarnej sympatii do Arsenalu.
Gorzej że wciąż trzeba będzie jego mordę oglądać w Klasykach. Chociaż to ma tą dobrą stronę medalu że potem zwycięstwa Barcy smakują jeszcze bardziej.



