Nie wiem skąd nagle takie smutne minki u kibiców. Raczej wszystko zgodnie z planem, kto miał szansę na dobry wynik to go zrobił, kto był słabszy na starcie to przegrał.
Górnik - no nie był faworytem
Jagiellonia - jest najpiękniejsza, wiadomo :*
Lech - żałośnie, ale zaliczka jest
Raków - tu od początku było 50-50
Katowice - tu od początku był underdogiem
W zasadzie poza GKS wszyscy są jeszcze w grze, ale muszą zagrać dużo lepsze drugie spotkanie.
Tak jak pisałem, ja się nie zdziwię, jak zostaniemy z jednym klubem na jesień. Losowanie nie jest najszczęśliwsze a forma naszych ekip raczej taka nie za wysoka.


