Z tym sie zgodzesquash pisze:mnie po prostu wkurza jak jakiś włoski ksiądz robi aferę w mediach, że obejrzenie kod da vinci to zło, złem będzie wierzenie w to co przedstawia film
Nie myl pojec. Krucjaty to zupelnie inna sprawa. Proponuje zebys sie zapoznal z tym tematem to podyskutujemysquash pisze:ale jak w średniowieczu papieże wzywali na krucjaty to było w porządku
zapomniales o islamie. Muzulmanie "walcza z niewiernymi" to wypelniaja zasady i sa niby lepsi?nie rozumiem ogolem. A co do ingerencji to papieze musza ingerowac. Zreszta nie tylko papieze. Wszelcy duchowni. Ktos musi zapanowac nad ta cala chrzescijanska ludnoscia i nie tylko. Kilkaset milionow ludzi musi miec kogos kto ich poprowadzi. Do tego sa wlasnie ksieza. Jesli duchowni nie beda ingerowac w nasze zycie i nie beda udzielac wywiadow w mediach to jak mamy sluchac tych duchownych?wiadomo, ze zyjemy w czasie TV , kompow itd. i to jest najprostsza droga, zeby dotrzec do ludzisquash pisze:teraz zadajmy sobie pytanie kto bardziej wypełnia zasady swojej religi, buddyści czy katolicy.



