A spadaj, znam takie meczybuły jak ty i w sumie mam gdzieś ich moralne dylematy i wrażliwość. Płakać po sportowcu, aktorze, polityku... Jezu
O murzynach co się topią codziennie próbując dostać się do Europy też nie wolno żartować? Albo zaśmiać się z ironii, że jakiś himalaista zdobył wszystkie szczyty a i tak zginął w lawinie. Nie rozumiem i nie zrozumiem.
Dla mnie mój pies jest ważniejszy niż stary Messiego i jak zdechnie do będę to odczuwał jako dużo większą stratę.



