Kupiłem bilet na pkp 10 h temu.
Plan mam, najpierw Jasna Gora, później pobłąkać się, rejony stadionu gdzie Skra grała, kilka skwerów, pomników, itd. Az na stary rynek. A jestem od rana 9.30 chyba, do wieczora, jak mnie nogi zaczną boleć.
Sprowadza mnie chęć zwiedzenia kolejnego miasta, a nie byłem od 30 lat, nie licząc meczów.



