Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: Asteniu » 11 sie 2026, 5:16

Tak na wstępie napisze tylko że nie było mnie tutaj 14 lat. Ostatnia aktywność/logowanie kwiecień 8 Kwietnia 2012 roku (w sumie przed Euro 2012 roku). Co za szmat czasu, jak ten czas szybko leci. Byłem pewny że tego forum już dawno nie ma. Oki to by było na tyle żeby się przywitać po takim czasie ;)

moody pisze:
10 maja 2026, 16:47
tyle ze w tej samej lidze sa dwie druzyny, ktore maja duuuuuuzo konkretniejsze budzety, ciezko to przy ocenie simeone pomijac. to troche jak z kloppem, zrobil zajebista robote w liverpoolu, wydal duzo kasy, bardzo poprawil wyniki, a finalnie zrobil ledwie jedno mistrzostwo przez dziewiec lat pracy - na papierze lipa. no ale mial pecha, bo trafil na okres, w ktorym przez to co robil z city guardiola i 90 pkt w lidze nie wystarczalo do mistrzostw. simeone ma w sumie jeszcze gorzej, bo ma w lidze nie jednego, a dwoch rywali z potencjalem na robienie rok w rok podobnych wynikow
Ja też nie rozumiem kibiców, chyba w szczególności Barcy, ale Realu chyba też, którzy porównują możliwości finansowe i kadrowe Atletico do ich klubów i w ten sposób próbują doprecyzować Simeone. Próbują na siłę wmówić że Atletico to wydaje najwięcej kasy, zapominając że mogą to robić dzięki temu że sprzedają zawodników, a bilans transferowy jest na ich korzyść względem dwóch pozostałych klubów. Dodatkowo zapominają że jednak Barcelona i Real mają większe możliwości w sprowadzaniu zawodników bez kontraktów. Zapominają też że oprócz kwot transferowych jest też coś takiego jak pensje, bonusy i prowizję. Zapominają o ważnej zasadzie w ekonomii, że klub który ma mniej pieniędzy nie może wydawać więcej. Na dniach toczyłem rozmowę z jednym kibicem Barcelony na ich stronie któremu mimo iż napisałem że Atletico nie ma nawet 50 % budżetu Barcelony (i chyba nie ma nawet 40% budżetu Realu) to mi odpisał na to że on uważa że finansowo Atletico jest w stanie podciągnąć się pod Barcelonę i Real. Chociaż w tym samym czasie przekonywał mnie że Barcelona w ostatnich latach nie kupiła żadnego zawodnika z topu, a wszyscy zawodnicy klasy światowej to produkt La Masii.

Wydaje mi się że warto porównać Atletico do BvB które ma większy budżet niż Atletico. Dzieli ich mniejsza finansowa przepaść do Bayernu niż Atletico do Barcy i Realu i przede wszystkim BvB ma tylko jeden Bayern, a nie dwa. I tak od czasu kiedy pojawił się Simeone w Atletico BVB zdobyła tylko raz Mistrzostwo i było to w pierwszym, niepełnym sezonie Cholo. Dodatkowo od ostatniego mistrzostwa Atletico przed erą Cholo do pierwszego mistrzostwa Atletico pod wodzą Simeone minęło bodajże 19 lat i w tym czasie Real i Barcelona nie zdobyli mistrzostwa tylko 3 razy. Dodatkowo było to na dość krótkiej, parorocznej przestrzeni czasu kiedy to Deportivo i Valencia dwukrotnie zdobywało mistrzostwo.
Enjo pisze:
10 maja 2026, 10:55
Jest długo w Atlantiko, do momentu kiedy przyszedł to AM nic nie znaczyło w futbolu, zmieniali trenerów co chwilę i snuli się co najwyżej w środku tabeli.
Tego nie lubię. To że nie żyliśmy w danych czasach nie znaczy że świata nie było, a historia się nie pisała. Przed erą (trenerską) Cholo istniała prawie 110 letnia historia tego klubu okraszona sukcesami, jak choćby 9 mistrzostwami Hiszpanii, 9 pucharami Hiszpanii, finałem Pucharu Europy, czy wygraną w Europejskich pucharach. Swego czasu Atletico miało najwięcej mistrzostw Hiszpanii (wraz z Barcą i Athletikiem). Nawet tuż przed erą Cholo Atletico łapało się do LM, a także wygrywało Ligę Europy. Myślę że taka opinia to kwestia nie doświadczenia tych wcześniejszych lat na "własnej skórze", a także sytuacji z końcówki lat 90 i początku 21 wieku, gdzie Atletico na parę ładnych lat popadli w duży kryzys, zarówno ekonomiczny jak i sportowy. Wraz ze śmiercią Jesusa Gila, przejęciu władzy przez jego syna i dołączeniu do klubu Cerezo Atletico rozpoczęło marsz w górę na miejsce na którym było wcześniej. I nie zapoczątkował tego Simeone. On przyszedł w odpowiednim momencie kiedy Atletico już znacznie się odbudowało. Simeone jednak dał stabilność na tym już najwyższym poziomie (chodzi o regularną LM i jednak próbę walki o trofea) i ugruntował pozycję Atletico w top 20.

Atletico istniało przed Simoene i będzie istnieć po nim, jednak mam nadzieje że jeszcze Cholo nie napisał całej historii w Atletico, że jeszcze największe rzeczy przed nim.

Wróć do „Hiszpania”